-4 kostki tofu
- pół szklanki mleka sojowego
- 100 ml rozpuszczonego oleju kokosowego ( nie gorącego )
- 3/4 szklanki ksylitolu
- 2 budynie waniliowe
- ok. 180 ml soku z cytryny
- skórka bio z pomarańczy
korzystałam z gotowej bio firmy Alnatura drobno zmielonej
- 200 g ciastek ( tu w wersji świątecznej speculoos-y )
- 1 łyżka wegańskiej margaryny ( Alsan )
piec 1-1,5 godziny w 190 stopniach do zarumienienia , mi zajęło to 1,2 h .
Przepis z bloga https://jak-wykarmic-meza.blogspot.com/ z modyfikacjami , na małą kwadratową blaszkę .
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wigilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wigilia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 grudnia 2018
czwartek, 21 grudnia 2017
Wigilijny groch z kapustą
Danie , które praktycznie robi się samo :-)
1 kg kapusty
2 cebule
400 gram grochu w połówkach
pieprz liść laurowy ziele angielskie
Kapustę dusić pod przykryciem z liściem i zielem angielskim , dodać pieprz i podsmażone cebule
, groch ugotować al dente , wymieszać z kapustą . Najlepiej przygotować 1-2 dni wcześniej.
1 kg kapusty
2 cebule
400 gram grochu w połówkach
pieprz liść laurowy ziele angielskie
Kapustę dusić pod przykryciem z liściem i zielem angielskim , dodać pieprz i podsmażone cebule
, groch ugotować al dente , wymieszać z kapustą . Najlepiej przygotować 1-2 dni wcześniej.
środa, 23 grudnia 2015
Elastyczne naleśniki wegańskie i krokiety z pasztetową
Naleśniki elastyczne
Na podstawie przepisu Jadłonomii http://www.jadlonomia.com/przepisy/idealne-nalesniki-bez-jajek/
Przepis zodyfikowałam ilościowo i dałam mąkę pełnoziarnistą ( potrzebowałam dużej ilości naleśników ). Wyszło 27 sztuk
3 szklanki mąki razowej pszennej
1 szklanka zmielonych płatków owsianych
1 3/4 szklanki wody x 3 :-) ( zamiast mleka )
3 łyżki oleju
szczypta sody
sól
Płatki zmieliłam w Vitamixie , mąkę razowa 2000 też zmieliłam , bo była b gruboziarnista .
Suche składniki wymieszałam , dodałam wodę . Smazyłam naleśniki po 15 minutach , gdy ciasto ciut zgęstniało.
Były bardziej elastyczne niż bezglutenowe , niestety mniej niż bym chciała , bo przy zawijaniu krokietów trochę pękały.
Być może to wina mąki pełnoziarnistej ?
Farsz jak pasztetowa do krokietów
Tym razem skorzystałam z tego przepisu :
http://veganfotoku.blogspot.com/2014/03/roslinna-weganska-pasztetowa-weganski.html
Jak zwykle zmieniłam ilość składników
1 kg soczewicy zielonej
20 dkg pieczarek ( następnym razem dam ich więcej )
1 por
3 łyżeczki kolendry
garść majeranku , pieprz , sól , olej z pestek winogron
soczewicę ugotowałam i zblendowałam żyrafą , bo nie chciało mi się myć poźniej Vitamixa
Na oleju podsmażyłam kolendrę i majeranek ( zapach obłędny ) , dodałam pokrojone pieczarki i por i podsmażyłam . Wymieszałam z soczewicą i farsz do naleśników gotowy . Z tej ilości wysmarowałam 27 naleśników , odłożyłam słoiczek jako pasztetową na jutro do chleba . Z pozostałej reszty po dodaniu garści płatków owsianych , szczypty soli i 2 łyżek ciepłej wody ulepiłam 8 kotletów .
Na podstawie przepisu Jadłonomii http://www.jadlonomia.com/przepisy/idealne-nalesniki-bez-jajek/
Przepis zodyfikowałam ilościowo i dałam mąkę pełnoziarnistą ( potrzebowałam dużej ilości naleśników ). Wyszło 27 sztuk
3 szklanki mąki razowej pszennej
1 szklanka zmielonych płatków owsianych
1 3/4 szklanki wody x 3 :-) ( zamiast mleka )
3 łyżki oleju
szczypta sody
sól
Płatki zmieliłam w Vitamixie , mąkę razowa 2000 też zmieliłam , bo była b gruboziarnista .
Suche składniki wymieszałam , dodałam wodę . Smazyłam naleśniki po 15 minutach , gdy ciasto ciut zgęstniało.
Były bardziej elastyczne niż bezglutenowe , niestety mniej niż bym chciała , bo przy zawijaniu krokietów trochę pękały.
Być może to wina mąki pełnoziarnistej ?
Farsz jak pasztetowa do krokietów
Tym razem skorzystałam z tego przepisu :
http://veganfotoku.blogspot.com/2014/03/roslinna-weganska-pasztetowa-weganski.html
Jak zwykle zmieniłam ilość składników
1 kg soczewicy zielonej
20 dkg pieczarek ( następnym razem dam ich więcej )
1 por
3 łyżeczki kolendry
garść majeranku , pieprz , sól , olej z pestek winogron
soczewicę ugotowałam i zblendowałam żyrafą , bo nie chciało mi się myć poźniej Vitamixa
Na oleju podsmażyłam kolendrę i majeranek ( zapach obłędny ) , dodałam pokrojone pieczarki i por i podsmażyłam . Wymieszałam z soczewicą i farsz do naleśników gotowy . Z tej ilości wysmarowałam 27 naleśników , odłożyłam słoiczek jako pasztetową na jutro do chleba . Z pozostałej reszty po dodaniu garści płatków owsianych , szczypty soli i 2 łyżek ciepłej wody ulepiłam 8 kotletów .
piątek, 18 grudnia 2015
Pasztet z resztek po soku
Gdy codziennie robisz sok i codziennie wyrzucasz pozostałą pulpę przychodzi taki dzień , gdy zamiast załadować te pozostałości do kosza na śmieci zastanawiasz się co z nimi zrobić .
Tak właśnie powstał ten pasztet.
pasztet z resztek po soku
4 cebule
2 ząbki czosnku
łyżeczka nie mielonej kolendry
łyżeczka kminku w całości
2-3 łyżki oleju
sól , pieprz
2 łyżki koncentratu pomidorowego
płaska łyżeczka papryki słodkiej wędzonej
pół płaskiej łyżeczki kurkumy
400 gram czerwonej soczewicy suchej
duży kubek ( 330 ml ) płatków owsianych
3 szklanki pulpy po wyciskaniu soku z marchewki z dodatkiem selera
cebule podsmażyć na oleju z kminkiem i kolendrą , dodać pulpę i podlać to wszystko wodą , dusić około 15 minut aż woda odparuje . Ugotować soczewicę . W osobnym garnku podgotowac chwilkę płatki owsiane aż sie rozgotują w niewielkiej ilości wody. . Gdy wszystkie składniki podstygną , wymieszać , dodać przyprawy , wyciśnięty czosnek i koncentrat pomidorowy i piec około godziny.
Tak właśnie powstał ten pasztet.
pasztet z resztek po soku
4 cebule
2 ząbki czosnku
łyżeczka nie mielonej kolendry
łyżeczka kminku w całości
2-3 łyżki oleju
sól , pieprz
2 łyżki koncentratu pomidorowego
płaska łyżeczka papryki słodkiej wędzonej
pół płaskiej łyżeczki kurkumy
400 gram czerwonej soczewicy suchej
duży kubek ( 330 ml ) płatków owsianych
3 szklanki pulpy po wyciskaniu soku z marchewki z dodatkiem selera
cebule podsmażyć na oleju z kminkiem i kolendrą , dodać pulpę i podlać to wszystko wodą , dusić około 15 minut aż woda odparuje . Ugotować soczewicę . W osobnym garnku podgotowac chwilkę płatki owsiane aż sie rozgotują w niewielkiej ilości wody. . Gdy wszystkie składniki podstygną , wymieszać , dodać przyprawy , wyciśnięty czosnek i koncentrat pomidorowy i piec około godziny.
Z podanych składników wychodzi średnia blaszka .
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Moja seleryba
Musiałam spróbować . efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania . Pyszne !
Seleryba
z przepisu Jadłonomii http://www.jadlonomia.com/przepisy/seleryba/
Zmodyfikowałam trochę ilość a właściwie zredukowałam do połowy , gdyż ta porcja starcza nam dla dwóch dośc głodnych osób .
Pokochałam od pierwszego kęsa .
1/2 kg selera
1 litry bulionu warzywnego
2 arkusze nori + 3 arkusze do owijania kotletów
2 łyżki sosu sojowego
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1/2 łyżeczki ziaren kolendry
sól i czarny pieprz
mąka do panierowania
Seler obrać przekroić na pół i pokroić w 1 cm plastry , do garnka dodać wszystkie przyprawy i gotować około 15 minut by był aldente , nei rozpadający się .
Ostudzony seler posolić i posypać pieprzem . Glony porwać na paski i na chwilkę zamoczyć w wodzie na płaskim talerzyku , by zmiękły i dały się owijać wokół selera. Owinięty seler panierować w mące i smażyć .
Obowiązkowo do Seleryby micha surówki z kapusty kiszonej
Seleryba
z przepisu Jadłonomii http://www.jadlonomia.com/przepisy/seleryba/
Zmodyfikowałam trochę ilość a właściwie zredukowałam do połowy , gdyż ta porcja starcza nam dla dwóch dośc głodnych osób .
Pokochałam od pierwszego kęsa .
1/2 kg selera
1 litry bulionu warzywnego
2 arkusze nori + 3 arkusze do owijania kotletów
2 łyżki sosu sojowego
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1/2 łyżeczki ziaren kolendry
sól i czarny pieprz
mąka do panierowania
Seler obrać przekroić na pół i pokroić w 1 cm plastry , do garnka dodać wszystkie przyprawy i gotować około 15 minut by był aldente , nei rozpadający się .
Ostudzony seler posolić i posypać pieprzem . Glony porwać na paski i na chwilkę zamoczyć w wodzie na płaskim talerzyku , by zmiękły i dały się owijać wokół selera. Owinięty seler panierować w mące i smażyć .
Obowiązkowo do Seleryby micha surówki z kapusty kiszonej
piątek, 23 grudnia 2011
Światecznie :) Przepis na Świeta
Kochani dziś nie będzie żadnego przepisu. No , może przepis na udane Święta .
Garść dobrego humoru , łyżka odpuszczenia sobie i innym , szklanka luzu , nawet dwie :) , okrasić uśmiechem i polać mnóstwem Miłości . Do siebie , do świata , do innych , do stworzonek małych i dużych .
Życzę Wam i sobie Świąt pełnych spokoju , niezmąconej radości , uśmiechu , pogody ( niekoniecznie tej za oknem , ale pogody ducha ) , wybaczenia sobie i innym i przede wszystkim Miłości. Uskrzydlającej i wszechogarniającej .
Na zdjęciu wystąpiła moja choinka . bardzo ekologiczna , rośnie . Nie mam pojęcia co to za roślina ;) . Zamiast bombek wiszą pocięte korki od wina. Jest piknie ;).
Zamierzam w te Święta nie objadać się ponad miarę ( to wyzwanie ! ) , na śniadania będą jak zwykle surowe szejki. Jedzcie surowe warzywa i owoce kochani :)
Dziękuję za :
- pomysły
- kupowanie drobiazgów na prezenty
- ubieranie choinki
- przedświąteczny nastrój
- dobry humor
- Miłość
Garść dobrego humoru , łyżka odpuszczenia sobie i innym , szklanka luzu , nawet dwie :) , okrasić uśmiechem i polać mnóstwem Miłości . Do siebie , do świata , do innych , do stworzonek małych i dużych .
Życzę Wam i sobie Świąt pełnych spokoju , niezmąconej radości , uśmiechu , pogody ( niekoniecznie tej za oknem , ale pogody ducha ) , wybaczenia sobie i innym i przede wszystkim Miłości. Uskrzydlającej i wszechogarniającej .
Na zdjęciu wystąpiła moja choinka . bardzo ekologiczna , rośnie . Nie mam pojęcia co to za roślina ;) . Zamiast bombek wiszą pocięte korki od wina. Jest piknie ;).
Zamierzam w te Święta nie objadać się ponad miarę ( to wyzwanie ! ) , na śniadania będą jak zwykle surowe szejki. Jedzcie surowe warzywa i owoce kochani :)
Dziękuję za :
- pomysły
- kupowanie drobiazgów na prezenty
- ubieranie choinki
- przedświąteczny nastrój
- dobry humor
- Miłość
wtorek, 20 grudnia 2011
Najszybszy super barszcz czysty ( " herezja " ) / wewnętrzny spokój
Siedzę wygodnie w fotelu popijając cudownego zielonego szejka . W kuchni pyrkoce kapusta , pachnie suszonymi grzybami , smażoną cebulką . Na tapczanie po zabawie odpoczywa pies . Niebo pogodne , słonecznie......... Ogarnął mnie jakiś wewnętrzny spokój , nie mam potrzeby szarpaniny i walki . Mogłabym się spinać , że nie mam tego , czy tamtego , ale po co ? Cieszę się tym wszystkim co mam. To dobry stan . Płynąć z prądem .
Wczoraj jeszcze raz przeczytałam Joe Vitale " Zero ograniczeń ". Warto , na prawdę warto. Ho"oponopono - Jesteś przyczyną, skutkiem i celem wszystkiego . Zamierzam to sprawdzić :))
Dziś pora na barszczyk wigilijny . Z dedykacją dla Gosi :) .Przepis nie jest mój , autora niestety nie znam ; kilka ( a może trochę więcej ? ) lat temu znalazła ten przepis w gazecie moja Mama . Najszybszy , smaczny o pięknym kolorze i bez żadnych sztucznych dodatków. Gotujcie bez obaw , wyjdzie zawsze i każdemu :).
Potrzebujemy :
surowe buraki , sól , pieprz , cukier ( u mnie brązowy ) , , sok z cytryny , czosnek .
Zrobiłam z 1,4 kg buraków . Wyszło około 14 szklanek .
Surowe buraki obieramy i ścieramy na tarce z grubymi otworami. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą zimną trochę nad powierzchnię buraków . Zagotowujemy . Studzimy . Odcedzamy buraki - płyn wlewamy do drugiego garnka. Buraki ponownie zalewamy wodą , zagotowujemy i po wystygnięciu odcedzamy . Łączymy oba płyny i przyprawiamy solą , pieprzem , cukrem , sokiem z cytryny i wyciśniętym czosnkiem .
Zdjęcia barszczu nie mam więc w zastępstwie wystąpi panna D . :)
Dziękuję za :
- wewnętrzny spokój
- że mogę robić tyle rzeczy
- codzienne zaczynanie od nowa
- błogą ciszę za oknem
- gotowanie
- bloga
- za Was :)
- Miłość :)))
Wczoraj jeszcze raz przeczytałam Joe Vitale " Zero ograniczeń ". Warto , na prawdę warto. Ho"oponopono - Jesteś przyczyną, skutkiem i celem wszystkiego . Zamierzam to sprawdzić :))
Dziś pora na barszczyk wigilijny . Z dedykacją dla Gosi :) .Przepis nie jest mój , autora niestety nie znam ; kilka ( a może trochę więcej ? ) lat temu znalazła ten przepis w gazecie moja Mama . Najszybszy , smaczny o pięknym kolorze i bez żadnych sztucznych dodatków. Gotujcie bez obaw , wyjdzie zawsze i każdemu :).
Potrzebujemy :
surowe buraki , sól , pieprz , cukier ( u mnie brązowy ) , , sok z cytryny , czosnek .
Zrobiłam z 1,4 kg buraków . Wyszło około 14 szklanek .
Surowe buraki obieramy i ścieramy na tarce z grubymi otworami. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą zimną trochę nad powierzchnię buraków . Zagotowujemy . Studzimy . Odcedzamy buraki - płyn wlewamy do drugiego garnka. Buraki ponownie zalewamy wodą , zagotowujemy i po wystygnięciu odcedzamy . Łączymy oba płyny i przyprawiamy solą , pieprzem , cukrem , sokiem z cytryny i wyciśniętym czosnkiem .
Zdjęcia barszczu nie mam więc w zastępstwie wystąpi panna D . :)
Dziękuję za :
- wewnętrzny spokój
- że mogę robić tyle rzeczy
- codzienne zaczynanie od nowa
- błogą ciszę za oknem
- gotowanie
- bloga
- za Was :)
- Miłość :)))
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Wegańskie uszka z grzybami z mąki pełnoziarnistej
Dziś Kochani uszka do wigilijnego barszczu . Właściwie to wyszły mi dosyć spore ucha , ale nic to nie szkodzi bo : są z własnoręcznie zbieranych i suszonych grzybów , zdrowej mąki pełnoziarnistej , są absolutnie wegańskie , i dokładnie wiem z czego się składają :) Mimo , że każde ma trochę inny kształt i niczym nie przypominają pięknych równych kupowanych w sklepie uważam je za idealne :) .Przygotowane z miłością i myślą o bliskich .
Farsz
1 średni słoiczek grzybów suszonych
2 cebule
olej , sól, pieprz
Grzyby najlepiej namoczyć kilka godzin wcześniej i gotować około godziny aż będą miękkie . Wystudzone posiekać drobno , lub zmielić w maszynce . Cebule usmażyć na rumiano . Wymieszać cebulę z grzybami , przyprawić.
Ciasto
1 duży kubek mąki pełnoziarnistej
pół kubka goracej wody
sól
Z mąki i wody zagniatamy ciasto . Wałkujemy i wycinamy nieduże kwadraty , na które nakładamy farsz.
zwijamy w trójkąt , zlepiamy brzegi i zawijamy w uszka :))
Dziękuję za :
- Cudowne Osoby odwiedzające bloga niosące inspiracje
- Miniony weekend
- Przytulne mieszkanie
- Chęci do rozwoju
- Poznawanie nowych rzeczy
- Cudowny szpinakowy szejk z rana
- Wszystko co dobre
- Za Was Kochani :)))))))))
Farsz
1 średni słoiczek grzybów suszonych
2 cebule
olej , sól, pieprz
Grzyby najlepiej namoczyć kilka godzin wcześniej i gotować około godziny aż będą miękkie . Wystudzone posiekać drobno , lub zmielić w maszynce . Cebule usmażyć na rumiano . Wymieszać cebulę z grzybami , przyprawić.
Ciasto
1 duży kubek mąki pełnoziarnistej
pół kubka goracej wody
sól
Z mąki i wody zagniatamy ciasto . Wałkujemy i wycinamy nieduże kwadraty , na które nakładamy farsz.
zwijamy w trójkąt , zlepiamy brzegi i zawijamy w uszka :))
Dziękuję za :
- Cudowne Osoby odwiedzające bloga niosące inspiracje
- Miniony weekend
- Przytulne mieszkanie
- Chęci do rozwoju
- Poznawanie nowych rzeczy
- Cudowny szpinakowy szejk z rana
- Wszystko co dobre
- Za Was Kochani :)))))))))
środa, 14 grudnia 2011
Wegańskie Święta - Soja po grecku
Na blogu Śmierć kanapkom znalazłam informację o ciekawej akcji - " Wegańskie Święta " . Powtórzę na blogu przepis na soję po grecku , tym razem ze zdjęciem . Danie jest przepyszne i nie znam jeszcze nikogo , komu by nie smakowało :)
Soja po grecku
2 opakowania kotletów sojowych - ugotować wg przepisu na opakowaniu
1 kg cebuli
1 kg marchwi
1 seler
2-3 pietruszki ( korzeń )
2-3 pory
koncentrat pomidorowy , sól , pieprz , sok z cytryny
Cebulę pokroić i udusić na oleju. Warzywa zetrzeć na tarce z grubymi otworami , podsmażyć na oleju, dolać niewielką ilośc wody i dusić pod przykryciem do miękkości , wymieszać z cebulą , dodać przyprawy i koncentrat pomidorowy ( sporo , minimum 2 czubate duże łyżki. Gorącymi warzywami zalać kotlety sojowe , można też układać warstwowo , na przemian kotlety i warzywa . Najsmaczniejsze dopiero na drugi dzień.
Dziękuję za :
- poranek
- porządki ;)
- weganizm
- codzienność tak niedocenianą czasami
- życie
Soja po grecku
2 opakowania kotletów sojowych - ugotować wg przepisu na opakowaniu
1 kg cebuli
1 kg marchwi
1 seler
2-3 pietruszki ( korzeń )
2-3 pory
koncentrat pomidorowy , sól , pieprz , sok z cytryny
Cebulę pokroić i udusić na oleju. Warzywa zetrzeć na tarce z grubymi otworami , podsmażyć na oleju, dolać niewielką ilośc wody i dusić pod przykryciem do miękkości , wymieszać z cebulą , dodać przyprawy i koncentrat pomidorowy ( sporo , minimum 2 czubate duże łyżki. Gorącymi warzywami zalać kotlety sojowe , można też układać warstwowo , na przemian kotlety i warzywa . Najsmaczniejsze dopiero na drugi dzień.
Dziękuję za :
- poranek
- porządki ;)
- weganizm
- codzienność tak niedocenianą czasami
- życie
Subskrybuj:
Posty (Atom)









