Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 kwietnia 2017

Naleśniki z jabłkami i bananami z polewą jagodową bez cukru

Naleśnikami można zajadać się bezkarnie pod warunkiem , że wcześniej przebiegnie się z 11 km ;-)


Naleśniki z mąki pełnoziarnistej

Mąka bio pełnoziarnista ( kaufland )
sól himalajska
mleko sojowe bio ( kaufland )
łyżka siemienia lnianego mielonego
łyżka mąki z ciecierzycy ( indyjska , dobrze zmielona )


Nadzienie

jabłka tarte na grubej tarce
cynamon
banany w plasterkach

Polewa

kubek jogurtu sojowego take it veggie ( kaufland )
słoiczek jagód lub filiżanka mrożonych
ksylitol




poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Naleśniki z tofu wanilią i jagodami

Naleśniki usmażone na samej mące pszennej ( chebowa 720 bio )
Raczej unikam mąki pszennej i oczyszczonej ale jakos tak wyszło :-)

Mąka woda szczypta soli himalajskiej łyżka oleju kokosowego rozpuszczonego  - z tego usmażyłam naleśniki

Nadzienie

1 kostka bio Tofu
3 łyżeczki soku z cytryny
płaska łyżeczka mielonej wanilii
ksylitol do smaku
1/2 litra jagód

Wszystkie składniki oprócz jagód zmiksować , wymieszać z jagodami

Nadzienia starczyło aż nadto na 6 naleśników



Zamiast podziękowań fajne rzeczy , które mnie ostatnio spotkały :

- bieg 15 kilometrowy pod koniec dnia kiedy przy lesie już czuć chłód
- bieg z Dzieciakami ( nie moimi ;)
- bieg charytatywny , w którym mogłam pobiec i wesprzeć na trasie kilkuletniego Kubę , który biegł całym    sobą :-)
- soczysty ociekający słodyczą zimny  arbuz
- Miękkie siodełko do roweru ( tylko ten kto odbił tyłek na twardym doceni  )
- spacer nad Odrą z psem


sobota, 13 lutego 2016

Naleśniki z serem wegańskie pikantne

- Dziś na kolację jemy naleśniki
- a z czym ?
- z serem !
- na kolację z serem ?????

Od kilku lat nie jemy nabiału , więc jak mogą być z serem :-) Ale to nie to wywołało zdziwienie mojego męża . Po rybie - selerybie pewnie nie dziwi ser bez sera , ale jakoś jednoznacznie naleśniki z serem wywołały u Niego skojarzenie : na słodko , a że kolacji nie jadamy na słodko to stąd zdzwienie :-)

Naleśniki
- mąka z ciecierzycy / mąka gryczana ( zmieliłam niepaloną kaszę gryczaną )
w równych proporcjach
- łyżka oleju , szczypta soli ,  woda

wymieszać , odstawić na 15-20 minut.

Farsz
2 kostki tofu zmiksować z 2-2 łyżkami wody i 2 łyżeczkami soku z cytryny , soli dodać do smaku
Powstanie fajna pasta serowa do smarowania naleśników bądź pieczywa




środa, 23 grudnia 2015

Elastyczne naleśniki wegańskie i krokiety z pasztetową

Naleśniki elastyczne

Na podstawie przepisu Jadłonomii http://www.jadlonomia.com/przepisy/idealne-nalesniki-bez-jajek/

Przepis zodyfikowałam ilościowo i dałam mąkę pełnoziarnistą ( potrzebowałam dużej ilości naleśników ). Wyszło 27 sztuk


3 szklanki  mąki razowej pszennej

1 szklanka zmielonych płatków owsianych

1 3/4 szklanki wody x 3 :-) ( zamiast mleka )

3 łyżki oleju

szczypta sody

sól

Płatki zmieliłam w Vitamixie , mąkę razowa 2000 też zmieliłam , bo była b gruboziarnista .
Suche składniki wymieszałam , dodałam wodę . Smazyłam naleśniki po 15 minutach , gdy ciasto ciut zgęstniało.

Były bardziej elastyczne niż bezglutenowe , niestety mniej niż bym chciała , bo przy zawijaniu krokietów trochę pękały.
Być może to wina mąki pełnoziarnistej ?




Farsz jak pasztetowa do krokietów

Tym razem skorzystałam z tego przepisu :

http://veganfotoku.blogspot.com/2014/03/roslinna-weganska-pasztetowa-weganski.html

Jak zwykle zmieniłam ilość składników



1 kg soczewicy zielonej

20 dkg pieczarek ( następnym razem dam ich więcej  )

1 por

3 łyżeczki kolendry

garść majeranku , pieprz , sól ,  olej z pestek winogron

soczewicę ugotowałam i zblendowałam żyrafą , bo nie chciało mi się myć poźniej Vitamixa

Na oleju podsmażyłam kolendrę i majeranek ( zapach obłędny ) , dodałam pokrojone pieczarki i por i podsmażyłam . Wymieszałam z soczewicą i farsz do naleśników gotowy . Z tej ilości wysmarowałam 27 naleśników , odłożyłam słoiczek jako pasztetową na jutro do chleba . Z pozostałej reszty po dodaniu garści płatków owsianych , szczypty soli i 2 łyżek ciepłej wody ulepiłam 8 kotletów .








poniedziałek, 20 stycznia 2014

Bezglutenowe wegańskie naleśniki ze szpinakiem i jaglaną

1,5 szklanki mąki z ciecierzycy
1,5 szklanki wody ( można ciut mniej ,jednak ciasto powinno być troszkę  rzadsze niż przy zwykłych naleśnikach )
2 łyżeczki oliwy , sól
wszystkie składniki zmiksować i odstawić na 1 godzinę

farsz

1 szklanka kaszy jaglanej ugotowanej na  naturalnym Alpro
opakowanie mrożonego szpinaku duszonego na oliwie z 3 ząbkami czosnku i dodatkiem soli
składniki farszu po przygotowaniu należy wymieszać



Dziękuję za :

- czytanie
- pisanie
- inspiracje
- poszukiwania
- poranki , kiedy można się budzić i zasypiać po kilka razy
- za dziś, za wczoraj i za jutro :)


czwartek, 31 października 2013

Bardzo waniliowe naleśniki na oleju kokosowym

Pyszności z Alpro kuszą ;)

Dziś naleśniki waniliowe na oleju kokosowym z bananem

mąka owsiana pół na pół z mąką pełnoziarnistą z Lubelli
szczypta soli
chlust oliwy
mleko sojowe waniliowe Alpro
z tych składników robimy ciasto naleśnikowe

Potrzebny nam będzie
olej kokosowy nierafinowany do smażenia

Olej kokosowy tłoczony na zimno nierafinowany ma cudowny smak i zapach ( używam go również do celów kosmetycznych ) a smażone na nim naleśniczki pachną cudownie i są chrupiące.

Usmażone naleśniki ( bardziej grubsze , niż cieńsze ) składamy na pół a do środka wkładamy plastry banana . Ponownie podsmażamy na oleju kokosowym i podajemy - zamiast sosu na wierzch deser gorzka czekolada Alpro



Dziękuję za :
- dzisiejsze 12 km w biegu
- 4 km spacer z psem
- nałogową aktywność fizyczną
- zmiany
- wolneeeeeeeeeeeeeeee :-)))

czwartek, 7 marca 2013

Naleśniki dla łasuchów na słodko / Siła Rhonda Byrne

Przepis na naleśniki podawałam już kilka razy ( w chmurce zatytułowanej naleśniki ) , pominę . Te na zdjęciu są z dodatkiem mąki owsianej plus mąka pełnoziarnista.

Nadzienie jest nadzwyczaj proste. Potrzebujecie tyle bananów , ile ma być naleśników. Banany zawijamy w naleśniki i podsmażamy na bardzo małym ogniu , by banany zrobiły się miękkie a naleśniki rumiane. Polewamy ciepłą polewą ( wegańska  gorzka czekolada plus odrobina mleka sojowego plus cukier trzcinowy ) i posypujemy posiekanymi orzechami. Nieskromnie mówiąc są obłędne !




Czy pamiętacie , że dobre przyciąga dobre ? Czy pamiętacie , że jesteśmy magnesem ? Myśląc dobrze przyciągamy dobre , czując się dobrze , mówiąc dobrze . Ja sama podczas zimowych ponurych dni często zapominałam o tym. I spotkałam książkę ( dziękuję Biblioteko ! :) , która mi o tm przypomniała w cudowny sposób. Czytaliście już " Siłę " Rhondy Byrne ? Jeśli nie , to nie zwlekajcie . Książka , którą połyka się w całości chłonąc każde słowo. Cudowna , z tych co wznoszą . Polecam Wam .

Dziękuję za ;

- Rhondę Byrne i jej książkę
- Bibliotekę i dział nowości , który był teraz dla mnie wyjątkowo obfity
- Lakier do paznokci
- Miłość 
- że jutro jest piątek
- za wolną nadchodzącą sobotę
- deszcz stukający o szyby
- Tu i teraz

sobota, 11 sierpnia 2012

Wegańskie panackes

Myślałam , że zmieniając wegetarianizm na weganizm pewne potrawy będą dla mnie niedostępne. Teraz , gdy minął już ponad rok myślę , że weganizmu po prostu trzeba się nauczyć . Metodą prób i błędów , podglądaniem innych wegan na blogach , próbowaniem , wymyślaniem - tym staje się gotowanie :).
Panackesy bardzo lubię , często robiłysmy je z Siostrą :) ( no w sumie to
 ja stałam przy gorącym piecu ;) , okazuje się , że teraz też będę mogła je jeść :)

Zainspirował mnie pomysł szpinakowej wróżki    . Jednak nie miałam wszystkich składników ( np kwaśnego mleka sojowego , syropu z agawy ) , więc zmodyfikowałam przepis .

1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
sól
2 łyżki cukru trzcinowego
cukier waniliowy
wymieszać

1 szklanka mleka sojowego
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka oleju
wymieszać

połączyć suche i mokre składniki , ciasto powinno Wam wyjść bardziej gęste niż naleśnikowe

smażyć na rozgrzanym oleju
rosną fajne wysokie , tylko trzeba je szybko zjeść :)

Wyszło mi 5 sporych panackesów , fajnie , że nieparzyście bo psica też chciała jeść



a tutaj z jabłkami duszonymi z cynamonem i goździkiem


Dziękuję za :

- deszcz za oknem
- śliwkowego szejka
- ciszę
- że jestem szczupła
- za wszystko co cieszy :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Naleśniki z domową konfiturą z wiśni

Ach te owoce :) Kuszą . Wiśnie . Cierpka słodycz. Brudzący sok kapiący po brodzie wprost na białe lniane ulubione spodnie. Upaprane przy wydłubywaniu pestek ręce. I jak tu ich nie kochać :)

Dzisiaj Kochani moje weekendowe naleśniki .
Ciasto składało się z :

 mąka z pełnego przemiału lubella
olej
szczypta soli
szczypta cukru
mleko sojowe

proporcje oczywiście na tzw oko :)

Do tego blyskawiczna konfitura z wiśni
Trzeba wydrylowac wiśnie z pestek .Kto ma drylownicę , ten ma lżej. Ja nie mam :) Wydrylowane razem z sokiem , który na pewno powstał wkładamy do garnczka z grubym dnem. Dodajemy trochę cukru trzcinowego i na malutkim ogniu co jakiś czas mieszając odparowujemy nadmiar soku. Są gotowe po kilkunastu minutach. Ciężko się im oprzeć .




Dziękuję za :

- cień , gdy słońce praży
- zdrowie
- popołudniowe zaproszenie na grilla
- ciekawość świata
- weganizm ukochany
- film " One life " - wspaniały dokument

niedziela, 8 stycznia 2012

Naleśniki z nadzieniem w barwach słońca / Dzisiaj jest Twój dzień by pokochać siebie

Ciasto na naleśniki - przepis znajdziecie na blogu w dziale " naleśniki " / tu do ciasta dodałam koperek.

Farsz :

pół puszki kukurydzy bez dodatku cukru
kilka marchewek
cebula - ze 2sztuki


Marchewkę i cebulę dusimy  na patelni z niewielką ilością oleju , gdy zmiękną dodajemy kukurydzę , przyprawiamy solą i pieprzem . Zawijamy w placki naleśnikowe .





Dzisiaj jest Twój Dzień. Obojętnie , czy czytasz ten post dzisiaj czy przeczytasz go kiedykolwiek . Być może właśnie Twoje dzisiaj jest kiedy indziej niż czyjeś ;)

Nie jutro , od poniedziałku , jak schudniesz , jak kupisz nowe buty . Tak , dziś to najlepszy dzień by cieszyć się życiem . Zrealizować choćby jedno najmniejsze marzenie. Zacząć zdrowiej żyć . Rzucić palenie. Częściej się uśmiechać . Być lepszym dla siebie. Kochać mocniej. Wcielić w życie jakiś plan. Wyrzucić buty , które uwierają , chociaż są nowe i wydaliśmy na nie sporo pieniędzy. Symbolicznie oczyścić przestrzeń. Polubić . Pokochać . Przede wszystkim pokochać siebie.

Wiele z nas ma problem z kochaniem siebie tak , jak na to zasługujemy. Całe lata wkładano do głowy , że kocha siebie tylko egoista ( cóż za bzdura ! ); że trzeba się poświęcać dla innych , że jeśli czegoś chcemy dla siebie to z niskich pobudek. Dlatego trudno może być kochać samego siebie i nie stawiać się na końcu kolejki po szczęście.
Może ktoś się obruszy , ze to go nie dotyczy . Sprawdźcie .

Niekochanie siebie przejawia się w naszych poczynaniach . Jeśli nie kochamy siebie to :

- uważamy , że nie zasługujemy na miłość , szczęście , zdrowie , dobrobyt 
- pakujemy się w toksyczne związki ( czasem myśląc że pana Boga łapiemy za nogi ;)
- objadamy się do nieprzytomności
-wpadamy w nałogi
- głodzimy się
- cierpimy na zaburzenia odżywiania
- stawiamy wszystkich przed sobą ( najpierw partner i dzieci później ja )
- uważamy się za osoby gorsze
- donaszamy ciuchy w których czujemy się niefajnie ale szkoda wyrzucić
- nie kupujemy sobie tego co byśmy chcieli ( nie z braku środków )
- przebywamy w towarzystwie w którym czujemy się źle
- mówimy i myślimy o sobie źle ( o ja głupia , gruba , stara ..... i cokolwiek jeszcze Wam pzryjdzie do głowy )
- za bardzo przejmujemy się opinią innych , którzy niekoniecznie mają patent na dobre życie
- uzależniamy swój nastrój od nastroju innych
- nie potrafimy odmawiać
- umniejszamy swoje umiejętności , wiedzę
- jemy byle co 
- nie rozwijamy zainteresowań
- karamy siebie 

I co najciekawsze zawsze na swoje poczynania przed samym sobą znajdujemy doskonałą wymówkę :)

Dlatego właśnie dzisiaj jest najlepszy dzień na to by zacząć kochać siebie . Jeśli nie kochamy siebie trudno będzie nam w zdrowy sposób pokochać innych . I trudno żyć . Bo my to ta najbliższa osoba , z którą jesteśmy na codzień . Nierozłącznie . Każdej chwili . Warto siebie pokochać , polubić , szanować .Uśmiechać się do siebie w lustrze i uśmiechać wewnętrznie. Jesli pokochamy siebie nasze życie diametralnie się zmieni . Może nie od razu , ale małymi kroczkami .
Niepostrzeżenie zniknie wiele dolegliwości fizycznych . Jeśli pokochacie swoje ciało , będziecie je dobrze traktować , zdrowo odżywiać stanie się smuklejsze i zdrowsze. Jeśli pokochacie siebie nie będziecie godzić się na złe traktowanie przez innych ludzi i wiele się zmieni ; albo Ci ludzie zmienią do was nastawienie albo znikną z Waszego życia , bo inne będą wasze wibracje.

Pokochajcie siebie . Pokochajcie też innych :-) 


Kocham Was :) <3

Dziękuję za :

- nieustanną chęć zmian i poznawania
- drobne upadki , bo pchają do wzlotów
- kwiaty , które cieszą oko
- zapachy cudownie zniewalające
- miłość oszałamiającą :)
- jabłka i banany
- za życie , że trwa

wtorek, 6 grudnia 2011

Różowe naleśniki ze szpinakiem

Niestety zdjęcia wyszły mi fatalnie - nijak nie oddają koloru - no cóż brak słońca i naturalnego światła nie jest sprzymierzeńcem fotografii .... Ale naleśniki są ok :))

- sok z buraków ( około pół szklanki )
- mleko sojowe
- mąka pełnoziarnista
- łyżka oleju
- sól , szczypta cukru

z powyższych składników przygotowujemy ciasto naleśnikowe cudownie różowe - im więcej dodacie soku z buraków , tym kolor będzie ciemniejszy

farsz :


2 cebule


3 ząbki czosnku
sól, pieprz
paczka szpinaku mrożonego

Na oliwie podsmażamy czosnek i cebulę , wrzucamy zamrożony szpinak i dusimy na małym ogniu aż odparuje woda , dodajemy przyprawy

Gdy farsz wystygnie zawijamy naleśniki .





dziękuję za :

- cudowny weekend
- film i kino :))
- kompocik truskawkowy i maliny
- ciepło w domu
- komplement


- wszystko :)))

wtorek, 8 listopada 2011

Zielone naleśniki z nadzieniem z dyni / Być tu i teraz

Być tu i teraz .
Można się obruszyć . Przecież każdy z nas jest tu ( gdzie aktualnie jest ) i teraz ( w umownie rzeczywistym teraźniejszym czasie). No jest . Siedzi , idzie , biegnie , coś robi . Ciało . A duch , umysł , serce albo wybiegły w przyszłość albo gmerają w przeszłości. Sama się na tym łapię .

Chyba wielu z nas rzadko zdaje sobie z tego sprawę i rzadko bywa całym sobą tu i teraz. Myśli galopują do przodu : co trzeba zrobić , jak inni na to zareagują , o jeszcze pranie trzeba wstawić , kurczę , znów to czy tamto nie wyszło ....... Albo wstecz : co ona miała na myśli mówiąc to czy owo , mogłam postąpić inaczej , cokolwiek sobie tu wstawcie. Bywamy nieobecni tu i teraz . To co robimy prześlizguje się bezszelestnie obok nas a my zajęci w tym czasie jesteśmy myśleniem , odczuwaniem , przeżywaniem innych przeszłych albo przyszłych spraw.

Bądźmy tu i teraz . Pijąc kawę poczujmy jej zapach , smak , ciepło filiżanki w dłoni. Rozmawiając przez telefon róbmy tylko to . Itp. Zachęcam Was do eksperymentu . Cokolwiek robicie , cokolwiek Was spotyka skupcie się tylko na tym właśnie doświadczeniu. Życie jest tu i teraz . Ja jestem tu i teraz i piszę tego posta . I tylko i wyłącznie na tym się skupiam.

Myślę , że nierozerwalnie połączone z byciem tu i teraz jest nieodkładanie niczego na później i niezostawianie na specjalne ( wyimaginowane ) okazje   . To tak jakbyśmy się chcieli za coś ukarać . Będę szczęśliwa ( szczęśliwy ) jak schudnę te 3 kg czy zdobędę podwyżkę. No tak , bo teraz szczęśliwym być nie można ? Nową bluzkę założę na specjalną okazję . Lepsza filiżanka dla gości. Nowe buty dopiero na randkę . Jeszcze tylko raz a potem im powiem co o nich myślę.
A to właśnie dzisiejszy dzień jest tą okazją . Każdy dzień .


Zielone naleśniki

CIASTO

garść szpinaku
pół pęczka pietruszki zielonej
sól. pieprz
szklanka mąki pełnoziarnistej
woda ( tyle ,  by uzyskać konsystencję naleśnikową )
łyżka oliwy

FARSZ

1/2 kg dyni
2 cebule
2 ząbki czosnku
sól, pieprz

Najpierw robimy ciasto na naleśniki ;) Szpinak i pietruszkę miksujemy z wodą . Dodajemy mąkę , oliwę sól i pieprz. Smażymy zielone naleśniki .



Cebulę i czosnek pokrojone  podsmażamy na oleju . Dodajemy dynię pokrojoną w kostkę i dusimy na patelni aż odparuje woda , przyprawiamy .



Naleśniki smarujemy farszem i zawijamy . Można przed podaniem podsmażyć lub zapiec w piekarniku.

Dziękuję za :

- bycie tu i teraz
- spacer z psem
- szeleszczące liście
- bliskich
- ciszę

wtorek, 18 października 2011

Naleśniki z tofu i rodzynkami na słodko

Ostatnią kostkę tofu naturalnego , którą miałam w lodówce postanowiłam wykorzystać na słodko . Marzył mi się tofurnik ( nigdy nie robiłam ani nie jadłam ) , ale tofu miałam mało , więc ledwie starczyło na naleśniki .

Nadzienie z tofu z rodzynkami 


- kostka tofu naturalnego
- garść rodzynek
- 2-3 łyżeczki cukru trzcinowego
- 2 łyżki mleka sojowego
- cukier waniliowy

Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na pół godziny . W tym czasie możemy usmażyć naleśniki . Resztę składników nadzienia rozgniatamy widelcem , dodajemy rodzynki .






 Naleśniki zawinęłam w kopertę , podsmażyłam na oleju i posypałam cukrem pudrem . Odlot! Wiem , wiem nijak się ma do ukochanego RAW , ale raz kiedyś można ;).







Dziękuję za :

- kino
- rozmowy
- świetny wzór na serwetce ;)
- że co złe mija
- za  weganizm po stokroć dziękuję
- za szczupłą sylwetkę
- za Niego

sobota, 20 sierpnia 2011

Naleśniki z jabłkami i czarną porzeczką

Coś dla łasuchów :)

Nadzienie jest proste do wykonania i o niebo lepsze , niż sklepowe dżemy :)

2-3 jabłka obrane i wydrążone pokroić na kawałki
garść obranej czarnej porzeczki
1 banan bardzo dojrzały

Wszystkie owoce włożyć do garnka z grubym dnem , wlać dosłownie kilka kropli wody i na małym gazie mieszać , żeby nie przywarły - po kilkunastu minutach owoce zmiękną , porzeczka pięknie zabarwi jabłka i banana - nadzienie jest gotowe .



Dziękuję za :

- wczesną pobudkę
- słońce zaglądające przez okno
- poranną kawę
- chwile ciszy i zamyślenia
- widok śpiochów o poranku ;)

wtorek, 26 lipca 2011

Naleśniki nadziewane brokułami

Każdy pewnie już ma jakiś pomysł na naleśniki , które zawsze wychodzą , zawsze odklejają się od patelni we właściwym momencie i w całości . Jedyny patent na usmażenie naleśników , które będą w sam raz to trening , który czyni mistrza. Tym bardziej naleśników wegańskich .
Ważne jest też osiągnięcie właściwej konsystencji  - prawie gęstej śmietany......

Moje składają się z : mleka sojowego pół na pół z wodą , kropli oliwy , soli , czasem szczypty cukru trzcinowego , mąki z ciecierzycy ( niewiele - łyżka , dwie ) i mąki z pełnego przemiału .

Gdy mamy już usmażone naleśniki przygotowujemy farsz .

1 spory brokuł - ugotować i rozgnieść widelcem
dodać 2 podsmażone cebule
wymieszać , posolić , popieprzyć i zawijać naleśniki .
Szczypta cukru dodana do ciasta spowoduje , że odsmażone będą się pięknie rumieniły i chrupały . Można panierować w bułce tartej , ale po spróbowaniu wersji i gołej i tej ubranej w panierkę wybrałabym niepanierowane :)





Dziękuję za :

- zielone szejki
- powrót miksera dzięki któremu obiady Raw stały się znów fajne
- małe radości
- błękit nieba
- chwile ciszy
- weganizm :))

niedziela, 15 maja 2011

Nic się nie marnuje czyli naleśniki i nie tylko

W garnku zostało trochę młodej kapusty , za mało na konkretne danie a że z zasady nie wyrzucamy i nie marnujemy jedzenia powstały naleśniki .








Ciasto oczywiście " na oko " mąka pełnoziarnista , trochę mąki z ciecierzycy , sól , troszkę oliwy i woda z braku mleka sojowego bez cukru . Za farsz posłużyła kapusta . Na zdjęciu może nie wyglądają zachęcająco ale połączenie smaków jest przyjemne .


Skoro mam mąkę z ciecierzycy nie zawaham się jej użyć ;-)
czyli :

 

Kotlety sojowe w panierce sezamowej




Opakowanie kotletów sojowych przygotowanych wg przepisu na paczce
mąka z ciecierzycy wymieszana z wodą o konsystencji dość płynnej
- tyle by starczyło do panierowania
dość sporo sezamu
kotlety najpierw maczałam w cieście z mąki później w sezamie
wbrew obawom sezam trzymał się doskonale i do końca smażenia nie odpadał

Zrobiłam zbyt dużo ciasta - usmażyłam z niego kilka płaskich placuszków  , które były tak chrupkie i pyszne , że nie zdołały załapać się na zdjęcie ....

Do kotletów surówka


Ogórki małosolne , jabłko , mała cebula , kilka kropli oliwy , sok z cytryny sól i pieprz.