piątek, 13 maja 2011

szybkie racuszki

Wczorajsze racuszki


niestety nie podam dokładnych proporcji
 - gotuję na tzw oko


mąka  ( użyłam z Lubelli  pełne ziarno )

woda , szczypta soli , cynamon , kilka kropli syropu z agawy
odrobina proszku do pieczenia , jabłko pokrojone w kostkę

Konsystencja musi być bardziej gęsta niż ciasta naleśnikowego

smażone na rozgrzanej oliwie , posypane cukrem pudrem.

Chichot losu czy piątek 13-stego?? nieco refleksyjnie

Nieładnie mnie blogger przywitał .

Zjadł mi trzy początkowe posty , w tym jeden " przywitalny " i dwa smakowite .

Dam mu szansę , może zwróci...........

obejrzałam film ZIEMIANIE
http://veg-tv.info/Earthlings

nic nie będzie już takie jak przedtem

ja , wegetarianka dotąd z ponad dwudziestoletnim stażem (w tym rok wegański ) ..........
niby wszystko wiem 
przez te lata mięso na sklepowej półce nie było dla mnie czymś co uznaję za pożywienie
było kawałkiem czyjegoś ciała 
wyroby ze skóry również itp itd
a teraz stało się to niewyobrażalnym krzykiem cierpienia zwierząt
nie myślałam , że aż tak
każdy człowiek powinien obejrzeć ten film 
i dopiero później podjąć decyzję 

dla mnie odwrotu już nie ma
powiem sama sobie : Witaj weganko !

czwartek, 12 maja 2011

Pies się boi burzy i wegański obiadek


Za oknem burza , psica szaleje 

To zdjęcie zeszłoroczne , dziś leży w kącie wciśnięta między fotel a szafę .


Na dzisiejszym obiedzie w rolach głównych wystąpili :

Ziemniaki z koperkiem
Bardzo młoda kapusta
Kotlety z czerwonej fasoli


autor foto : Piotr 

Kapustka
 2 główki młodej kapusty poszatkowanej
1 duża cebula podsmażona na oliwie
sól pieprz troszkę wody
 duszone w garnku na koniec dodałam kilka kropli cytryny
posypane dość obficie koperkiem 
Kotlety z czerwonej fasolki 

Puszka czerwonej fasolki rozgniecionej z odrobiną zalewy
kromka chleba graham pokruszona
2 cebule czerwone , 2 ząbki czosnku - podsmażone na oliwie
sól pieprz szczypta tymianku i ziół prowansalskich
  wymieszać , uformować kotlety 
ja częśc obtoczyłam przed smażeniem w sezamie a część w bułce tartej

Było pysznie  .

I całkowicie wegańsko.














środa, 11 maja 2011

Zapachniało wiosną na dobre - Botwinka


Wyprawa na targ zaowocowała . Botwinka - pyszna i bardzo sezonowa niestety  zupa , już drugi raz w tym roku na naszym stole - tym razem w wersji wegańskiej.

Użyłam : garść włoszczyzny
( niestety suszonej choć do tej zupki bardziej mi pasuje świeża i młoda - chwilowo na targu brak ) ,
ziemniaka giganta pokrojonego w kostkę ,
buraczki z pęczka owej botwinki też pokrojone
zawrzało w garnku
po kilku minutach wrzuciłam pokrojone liście botwinki, kolejne kilka minut na gazie i zupa gotowa. Przyprawy , łyżeczka soku z agawy ( no no rym się zakradł ;) - ostatnio w domu goszczą zdrowe zastępstwa cukru i sok z cytryny.


Z targu przytaszczyłam też dwie główki młodziutkiej kapusty , jutrzejszy obiad zapowiada się smakowicie.

Na Dzień Dobry :-)

W ramach powitania 

Od dłuższego czasu namiętnie czytam blogi głównie wegańskie i wegetariańskie .
Wegetarianką jestem od ponad 20 lat ( hmmm nie pamiętam ile dokładnie) .
Rok , nie tak całkiem dawno byłam na diecie wegańskiej , być może do niej powrócę.
Kieruję się głównie względami etycznymi -  nie uważam , że człowiek posiadł prawo do zadawania cierpień zwierzętom.

Dlaczego założyłam bloga?
Wiele kulinarnych pomysłów realizowanych przez lata mi umknęło , a że podobno w internecie nic nie ginie ;-) - może tu się uchowają.

Zmierzam poznawać tajniki blogowania .